Wyjazd byl ciekawy. Nie ukrywam ze sie troche rozczarowalem kilkoma rzeczami, ale niektore mnie pozytywnie zaskoczyly :) Ogolnie napisze cos wiecej jak mi sie przypomni bo teraz to do konca nie ogarniam
Na wstepie dziekuje profesorowi Hejce za to ze wywalil nas z Sarafiniszek bo przyjechali dzienni (oczywiscie dowiedzielismy sie o tym jak przyjechalismy rano do trok, ze nie ma dla nas miejsca, co nas mocno zaskoczylo) i musielismy sobie sami skolowac nocleg. Na poczatku bylem mocno wkurzony ze do Trok kawal drogi i slaby dojazd, ale pozniej sie z tego powodu w sumie cieszylem bo wyladowalismy w Starych Trokach, gdzie o dziwo tez bylo troche tematow (szkola polska, starotrocki architektoniczny park narodowy, kosciol na ruinach trockiej warowni, duzo milych polakow, itp itd)
Grupa z ktora wyjechalismy, no coz, ogolnie duzo sie klocilismy wieczorami, spieralismy i obrazalismy na siebie… Ale co poradzic, nie mozna kazdego lubic, nikt nie jest idealny, a jego poglady tym bardziej. Ale nie to najwazniejsze, najwazniejsze jest to ze po tych 4 dniach wyjazdu zrobilem troche “foteczek” i moze cos sie nada do pokazania :) w sumie po to wyjechalismy zeby robic zdjecia a nie sie bratac i dzielic.
Poza tym w skrocie - skrecilem kostke chyba i mam chociaz drobna nadzieje ze 5 zdjec bedzie na tyle dobrych ze sie zalapia na ta wystawe co ja nam Hejke chce zalatwic z wyjazdu. Ale pozyjemy zobaczymy i tak sie ciesze, bo troche odpoczolem od problemow i moglem chociaz na chwile o nich zapomniec
p.s. Dzieki Hodurku za nocleg wczoraj w Wwa, niemialbym sily wracac tak dlugo :*