Zapierdalator Tryb

maj 28, 2007

ostatni zjazd, trzeba nadrobic straty wobec lidera, i najlepiej to zaliczyc wszystko teraz zeby miec juz wolne na wakacje, pewno do promocyjnego nie podejde ale chuj, trzeba probowac…

lista dluga, czasu malo, ale jakos damy rade, eeelloo :)

hgw jakbym sobie poradzil gdyby nie pomoc z Falenica City (dzieki Pawel) wiec jakby cos, to to… to ja nie wiem, moze cos napisze, moze jakas foteczke slitasna wrzuce jak bedzie czas, narazie go nie ma

wiec do zo po 16 :)


Ciemnia

maj 21, 2007

11.jpg

siedzialem dzisiaj caly dzien w ciemni i meczylem odbitki na uczelni, ukrop jak cholera, wytrzymac sie nie da, chyba zaszyje sie tam na dluzej bo zimniej :)


zuzel

maj 20, 2007

21.jpg 4.jpg 91.jpg 16.jpg

KŻ Orzel Lodz vs. KSM Krosno, Mecz 2 ligi żużlu, tak mi sie bo dzisiaj gramy na wyjezdzie z Lokomotiv

tmax400


ple ple ple

maj 19, 2007

9.jpg 2.jpg 23.jpg 28.jpg

abołuw: skrzyczne freestyle downhill contest 2007 (kilka szotow bo tak) delta400

troche zaniedbalem blogaska, ale sie reflektuje i bede czasem cos skrobal i pokazywal o ile czas pozwoli i sie wydarzy cos

“szkola, praca” pf, jasne byloby fajnie ale wstyd mi tak umniejszac ich znaczenie

troche pracy przy spacerowniku po lodzi, zbliza sie koniec 2 semestru, a ja w dupie jestem, brak pieniedzy wkurwia po maxie, oby sie zmienilo…

przyjechal Rozmi, przyjezdza dzisiaj wieczorem Rami, oby nie skonczylo sie jak wczoraj bo mnie glowa boli od rana…

ps. kuzwa co zrobic zeby mi to cholerstwo nie ucinalo zdjec…


Comeback

marzec 5, 2007

Wyjazd byl ciekawy. Nie ukrywam ze sie troche rozczarowalem kilkoma rzeczami, ale niektore mnie pozytywnie zaskoczyly :) Ogolnie napisze cos wiecej jak mi sie przypomni bo teraz to do konca nie ogarniam

Na wstepie dziekuje profesorowi Hejce za to ze wywalil nas z Sarafiniszek bo przyjechali dzienni (oczywiscie dowiedzielismy sie o tym jak przyjechalismy rano do trok, ze nie ma dla nas miejsca, co nas mocno zaskoczylo) i musielismy sobie sami skolowac nocleg. Na poczatku bylem mocno wkurzony ze do Trok kawal drogi i slaby dojazd, ale pozniej sie z tego powodu w sumie cieszylem bo wyladowalismy w Starych Trokach, gdzie o dziwo tez bylo troche tematow (szkola polska, starotrocki architektoniczny park narodowy, kosciol na ruinach trockiej warowni, duzo milych polakow, itp itd)

Grupa z ktora wyjechalismy, no coz, ogolnie duzo sie klocilismy wieczorami, spieralismy i obrazalismy na siebie… Ale co poradzic, nie mozna kazdego lubic, nikt nie jest idealny, a jego poglady tym bardziej. Ale nie to najwazniejsze, najwazniejsze jest to ze po tych 4 dniach wyjazdu zrobilem troche “foteczek” i moze cos sie nada do pokazania :) w sumie po to wyjechalismy zeby robic zdjecia a nie sie bratac i dzielic.

Poza tym w skrocie - skrecilem kostke chyba i mam chociaz drobna nadzieje ze 5 zdjec bedzie na tyle dobrych ze sie zalapia na ta wystawe co ja nam Hejke chce zalatwic z wyjazdu. Ale pozyjemy zobaczymy i tak sie ciesze, bo troche odpoczolem od problemow i moglem chociaz na chwile o nich zapomniec

p.s. Dzieki Hodurku za nocleg wczoraj w Wwa, niemialbym sily wracac tak dlugo :*


Jutro wyjazd

luty 27, 2007

20 z haczykiem z Fabrycznego zeby być na centralnym przed 23.

Potem ciezkie 10 godzin non stop jazdy busem do Wilna.

Potem pociagiem za jakies 3 lity do Trok.

W Trokach zaczne sie martwic co dalej, bo w sumie do konca nie wiem co dalej.

A wszystko po to zeby w czwartek pojawic sie okolo 10 (jak trafie) w Zaratniszkach (czy jak to sie pisze).

Kupiłem już wkładki do butów, kremik, wyprałem ciuszki, nie mam mapy, kasy ledwo starczy na zycie, ale sie ciesze.

W koncu bez ryzyka nie ma frajdy, czy jakoś tak :)

Dzisiaj odebrałem z poczty rozliczenie za ubiegły rok pracy, nachapałem sie tyle, ze chyba dostane najwyzsza stawke podatkowa :) i na dokladke przyszedl list z milicji… No coz, odrzucili podanie, ale trzeba walczyc o swoje :)

Czuje ze ten wyjazd troche podładuje mi baterie, mam taka nadzieje…